Wniosek – Olsztyńska Karta Dużej Rodziny.

Karta
Karta

Poniżej treść wniosku przedstawionego na sesji Rady Miasta Olsztyna w dniu 25.09.2013.
Wniosek jednogłośnie został przekazany do Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej i Rodziny.

Szanowni Państwo!

Dziękuję za umożliwienie mi wystąpienia na sesji RM. Chciałem podkreślić, że występuję tutaj jako ja – zwykły mieszkaniec Olsztyna. Ojciec trójki młodych olsztynian, mocno zainteresowany tematem Olsztyńskiej Karty Dużej Rodziny.

Od samego początku dość aktywnie przyglądałem się pracom związanym z opracowywaniem jej założeń. Różnymi sposobami próbowałem przekonać osoby za to odpowiedzialne do utworzenia zespołu roboczego i przedyskutowania zagadnień z przedstawicielami rodzin wielodzietnych. Bo w sumie kto może wiedzieć więcej o potrzebach rodzin niż one same. Niestety nie udało się.

Pierwotne założenia Karty z którymi miałem okazję szczątkowo się zapoznać były w moim odczuciu niezwykle odważne, bardzo satysfakcjonujące i czerpiące wprost z dobrych wzorców których kilka w naszym kraju mamy. To, co mi pokazywano, w sposób realny wskazywało, że Olsztyńska Karta Dużej Rodziny rzeczywiście może być narzędziem, dzięki któremu uda się wypracować pozytywną wizję wielodzietności i stworzyć dobry klimat dla rodzin 3+ w naszym mieście. Co więcej rabaty i ulgi które początkowo zakładano, nie przekładały się tylko i wyłącznie na afirmację tej grupy społecznej (która w moim odczuciu powinna być szczególnie traktowana, ze względu na tragiczną sytuację demograficzną w kraju). Przykładowo – bezpłatne przejazdy komunikacja miejską dla dużych rodzin, mogły stać się doskonałą promocją tego środka przemieszczania się A w mieście w którym tyle się mówi o zrównoważonym rozwoju, takie odważne działania promocyjne są nie do przecenienia.

Niestety końcowy efekt prac i drastycznych oszczędności, który na lipcowej sesji RM został przyjęty jako Olsztyńska Karta Dużej Rodziny to tak naprawdę pusta w środku wydmuszka. Ulgi które daje, to w większości przypadków rzeczy które były dostępne, ubrane teraz w nowy błyszczący papierek. Sieciówkę rodzinną można było kupić już od dłuższego czasu. 50 % zniżki na bilety na basen (nie wiadomo na dzisiaj jaki basen i nie wiadomo na jakie bilety – czy ulgowe też) przy odpowiedniej kombinacji można było uzyskać także i bez karty. 50 % ulgi w opłacie stałej za przedszkola wygląda bardzo ładnie, dopóki nie uświadomimy sobie odgórnej obniżki tej opłaty do złotówki. Fajnym rozwiązaniem mogłoby być bezpłatne miejsce w żłobku. Tylko najpierw nasze dziecko musi się tam dostać.

Jako członek dużej rodziny czuję się mocno zawiedziony. Spodziewałem się, że administracja samorządowa mojego miasto postara się trochę bardziej. Niestety jedyne starania jakie mogłem zaobserwować, miały charakter stricte medialny i piarowy. Aczkolwiek i one nie są pozbawione wad. Do dnia dzisiejszego nie ma jednego miejsca i jednej osoby która ogarnęłaby temat całkowicie. Baner na stronie UMO przed dłuższy czas prowadził do gołego wniosku o wydanie karty, bez jakichkolwiek informacji. Teraz prowadzi do artykułu o wydaniu pierwszych kart, w którego wplecione są ogólniki o korzyściach. Dwa tygodnie temu wystąpiłem z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej na temat wszystkich podmiotów i konkretnych bonusów. Dostałem roboczy dokument pełen znaków zapytania i mało jasnych informacji.

Czy w Olsztyńskiej Karcie Dużej Rodziny ma chodzić tylko o to, że pozornie staramy się upodobnić do innych, wprowadzając coś co w rzeczywistości Kartą jest tylko z nazwy? Obraliśmy dobry kierunek, ale mam wrażenie że chwilę po starcie, pracujący nad kartą zaczęli kombinować jak najszybciej znaleźć skrót. Czy było to dobre posunięcie? Nie wydaje mi się.

Nawiązując do powyższego, składam wniosek o ponowne, dogłębne zajęcie się Olsztyńska Kartą Dużej Rodziny i ponowne – dogłębne przeanalizowanie jej założeń. Warto aby przy kalkulacji kosztów, wziąć też pod uwagę zyski jakie w dłuższym okresie czasu takie działanie może przynieść nam wszystkim. Pozostawienie jej w takim kształcie i widoczny kompletny brak koordynacji działań z nią związanych, będzie moim zdaniem generował tylko niepotrzebne koszty związane z produkcją i wydawaniem kawałka plastiku.

Jednocześnie wnioskuję o rozpoczęcie prac nad programem Olsztyńska Duża Rodzina. Niech Olsztyńska Karta Dużej Rodziny będzie pierwszym krokiem na drodze do uczynienia Olsztyna miastem przyjaznym rodzinie. Dużej rodzinie w szczególności. Uważam, że pozytywny klimat który przy rozsądnym i pełnym wykorzystaniu już dostępnych narzędzi, może się u nas wytworzyć, przełoży się bezpośrednio na wzrost kapitału społecznego. Kapitału, którego jak Państwo wiecie poziom w naszym mieście jest dramatycznie niski.

Proszę o skierowanie moich wniosków do odpowiedniej merytorycznie komisji Rady Miasta Olsztyna.

Jarosław Skórski